Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
59 postów 2257 komentarzy

ANTYBAN

babaraba - W przestrzeni mojego bloga zbanowani, czyli odrzuceni z roznych powodow, maja swoja druga szanse na - wyjasnienie sprostowanie dodanie przekazanie obrone . Zamiast emocji proponuje wiec analize oraz rozsadek i wymiane mysli.

Christiane, czyli opowiesc o wiecznym dziecinstwie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Oto opowiesc o zyciu pomimo wszystko i wszystkim , zas glownie naturze ...

 Kazdy z nas ma swoja opinie na temat   wartosci i prawa do istnienia ludzi uposledzonych umyslowo i fizycznie. Moja opowiesc opisuje  takie trwanie ,wegetacje czy moze walke z przeciwnosciami zycia, ktore  nie jest latwe dla osob niepelnosprawnych  umyslowo i fizycznie ...

 

Christiane, czyli opowiesc o wiecznym dziecinstwie.

 

Christiane nie jest ladna, ba mozna powiedziec, ze jest prawie, lub naprawde brzydka. Otyla, przelewajaca sie w zbyt obcislych bluzkach i spodniach , wazy ladne ponad sto kilogramow. Nadwaga nie pozwala jej na wiele : chodzi wolno, czasami uzywa specjalnej laski lub wozka, ktory popycha sie przed soba. Jednak w domu stara sie poruszac samodzielnie, bowiem moze od biedy odpychac sie od stolu, drzwi czy innych mebli i « doturlac » sie na przyklad do kuchni, zeby w jekiem zasiasc na krzesle i narzekac. Nie jest to takie sobie marudzenie, o nie, bowiem Christianne najzwyczajniej steka, sapie i wzdycha, robi zmeczone miny i grymasy, kreci glowa i spoglada na ciebie z uwaga. Jej olbrzymie znamie, znajdujace sie na prawym policzku drga i wydaje sie krwawa plama na twarzy. Krotko obciete, ufarbowane na brazowo wlosy stercza w nieladzie ( oczywiscie , ze sie nie uczesala, nie umyla, nie zadbala o siebie !), lecz to jest cala ona, nieszczesliwa, gruba i uposledzona kobieta po szescdziesiatce, schorowana i umeczona zyciem oraz chorobami...

W jej domu, tak jak w jej glowie panuje chaos, bezwlad, nieopanowanie pojec oraz tymczasowosc i dezorientacja. Ubrania zdjete ze sznura, jeszcze pachnace powietrzem leza zwiniete obok usmolonej sciereczki; W koszyczku na stole klebki waty, koncowki strzykawek oraz inne akcesoria spoczywaja obok pliku prospektow sklepow, wczorajszej gazety, wyrwanych z notesu kartek oraz okularow a czasami tez i resztek owocow.Lewa czesc stolu trzeba obchodzic z daleka i nie mozna nawet jej uporzadkowac, bowiem Jean Luc na pewno sie zdenerwuje, jezeli zobaczy, ze ruszono jego rzeczy. On zaraz zejdzie z « gorki », gdzie znajduje sie jego sypialnia, lecz trzeba wyslac tam do niego kotke mruczke na zwiady. Szarobura kotka wbiega na schodki i znika nam z oczu. Christianne smieje sie i zartuje, wiadomo bowiem, ze pomimo tych wszystkich dolegliwosi jest osoba pogodna i dobrze nastawiona do otoczenia. Wczoraj szukala swoich okularow, wszedzie i dlugo, bowiem trzy inne pary binokli nalezaly oczywiscie do Jean Luca , ktory takze ma slaby wzrok, lecz lepszy od niej...Okazalo sie, ze jej okulary lezaly w kuchni , na duzym stole , przykryte sciereczka i papierami. Coz, mozna by porzadkowac do mieszkanie trzy razy dziennie a i tak nieposluszne przedmioty zmienia swoje miejsce, papiery spadna na podloge , brudne szklanki beda staly na stole, zas salonik pokryja nowe fatalaszki, ktore beda zwiniete, porozwieszane oraz « ulozone » … Wsrod tych niesfornych przedmiotow, na fotelu siedzi Christiane. Rozstawila swoje olbrzymie nogi obute w papucie , przykryte niezbyt czysta koszula nocna. Ciezko oddycha, pojekuje, krzywi sie i ma smetna mine. Fakt, ostatnimi czasy rzadko mozna ja bylo zastac w dobrym humorze. Zawsze ja cos bolalo, najczesciej nie miala na nic ochoty, i ubierala sie napredce i byle jak i spoczywala, a wlasciwie polezala w wygodnycm fotelu, z rozstawionymi poteznymi udziskami, grubymi stopami opartymi o podloge. Jej wzrok umykal uwadze, bowiem niebieskie oczy sa gleboko osadzone, niejako schowane w nalanej twarzy. Szczegolnie zas malo widoczne za grubymi szklami malutkich, prostokatnych oprawek okularow. Dopiero proba blizszego poznania jej spojrzenia przynniosla nowa wiedze: oczy Christiane sa skosne, najzwyczajniej pod sloncem « chinskie » a to przeciez znamienny znak ludzi z zespolem Downa, lub inaczej tryzomii 21! Bo przeciez ta przysadzista kobietka byla na swoj sposob chytrutka i umiala ukrywac swoje mankamenty umyslowe. Pisala cos w notesie, czytala gazete, ogladala prospektusy sklepow, szykowala cieple posilki i ogladala telewizje jak kazda zwyczajna niezbyt rozgarnieta gospodyni domowa. Zdradzaly ja jednak uczucia i odczucia. Nie potrafila ukryc bezposrednich emocji oraz antypatii czy tez sympatii. I z naiwnoscia wlasciwa dzieciom oglaszala i wypowiadala opinie, ktore my, madrzy i zdrowomyslacy ukrywamy skrycie przed innymi, chociaz to przeciez ona mowila prawde, nie my zaklamani wyznawcy konwenansu oraz kindersztuby..Potrafila z naiwnoscia dziecka oglosic, ze uwaza cie za osobe « mila i sympatyczna », zas ktos tam kiedys tam posul jej cos tam w domu...Patrzac na ciebie mowila ci : wole ciebie niz Xa , zas w obecnosci zaprzyjaznionej sasiadki wysapywala : ona jest milutka i bardzo sympatyczna i dlatego ja lubie!

Z podobna naturalnoscia opowiadala o sporach z Jean Luciem, ktory bardzo sie denerwowal, nic nie potrafil zrobic, bowiem nie nauczono go, tak jak ja, ktora to poznala wiele spraw poniewaz pracowala z bracmi i z siostrami ...Ach ten Jean Luc ( nazywalam go w myslach Luky Lukiem), przysadkowaty grubasek z niezlym brzuszkiem, lekko lysiejacy, wygolony i zaczesany i tak jak jego dulcynea zgrywajacy « normalniaka »! Bowiem prawda jest okrutna : ten przesymaptyczny grubasek jest jeszcze wiekszym gluptasem niz jego schorowana ukochana: nie umie liczyc, nie zna wartosci pieniedzy, nie jest w stanie zyc « normalnie » bowiem jest na poziomie intelektualnego debilizmu... Pozory myla, zycie koryguje i niszczy wypracowane oraz ciezko wspomagane uludne szczescie.

Ktoregos poranka Christiane poczula sie zle, po porannym upadku wtloczyla sie na fotel, lecz na tym skonczyla sie jej energia. Wezwana telefonicznie siostra wbiegla jak furia do domku, skrzyczala biedna zbuntowana grubaske, wepchnela jej sila do buzi lekarstwa( bidulka probowala je wypluc, lecz zgnieciono je i sila wepchnieto do ust wstretna papke) a nastepnie z niesamowita energia ( jest prawie tak samo otyla jak jej chora na cukrzyce mlodsza siostra) pobiegla do lekarza, zeby wydebic od niego zezwolenie na wywiezienie do szpitala pojekujacej chorej.

Na wydziale peneumologicznym miejscowego szpitalika choroba Christiane ulegla nasileniu, a przeciez wszyscy, ktorzy ja znali przezyli szok, kiedy dowiedzieli sie o jej zgonie!

Jako oficjalna przyczyne zejscia podano ostre zapalenie pluc, lecz kto ich tam wie...

Jedno jest pewne : odeszla naiwna, dziecieca dusza, ta kobieto-dziewczynka o olbrzymim, znieksztalconym przez zycie i choroby ciele , lecz sercu naiwnego, dobrodusznego dziecka, ktore nie rozumie dlaczego spotyka go tyle krzywd i bolu!

Wedlug oficjalnych statystyk byla osoba chora umyslowo ( zespol Downa), lecz dla najblizszych byla sympatyczna, serdeczna kobieta, ktora zyla w miare swoich intelektualnych i finansowych mozliwosci. W koncowym etapie zycia jej sytuacja byla stabilna: miala swoj dach nad glowa, kochanego mezczyzne, ulubionego zwierzaka i uregulowane finanse pozwalajace na znosne zycie. Pozostawila po sobie nieszczesliwego Jean Luca , biedna osamotniona kotke, zdezorienowana rodzine oraz zaprzyjaznione sasiadki...

Christiane byla osoba niepelnosprawna i w biednym spoleczenstwie byc moze jej los bylby tragiczny. W zamoznej Francji pozwolono jej zyc godnie i w miare dostatnio, lecz nieublagane choroby zabraly ja z tego padolu lez...Bowiem ta ulomna fizycznie kobieta zdawala sobie sprawe ze swoich niedoskonalosci i wedlug mnie cierpiala z tego powodu, lecz chec zycia byla w niej silniejsza od chwil zalamania.

Jej przedwczesna smierc ( miala 66 lat) poruszyla otoczenie. Inna z cierpiacych, « znajomych » sparalizowana od lat i utyskiwujaca na liczne bole , starsza juz kobieta, wyznala mi cichuto : ja takze chcialabym umrzec ! Lecz przeciez Christiane chciala zyc, robila plany na przyszlosc , ba szykowala sie w podroz do rodziny.

Stare, bogate spoleczenstwa Europy dbaja o swoich seniorow i niepelnosprawnych. Patrzac na zycie bohaterki mojej opowiesci mozna miec nadzieje, ze nawet osoby uposledzone moga zyc i umrzec godnie, nawet, jezeli spotykaja wiecej problemow i umieraja mlodziej niz inni, ci , ktorzy uwazaja sie za « normalnych » .Bowiem Christiane, wieczne dziecko miala w sobie tyle ciepla i serdecznosci oraz naturalnosci, jakiej mozna by jej pozazdroscic i zyczyc sobie, zbysmy wszyscy mogli okazac tyle serca i uczucia innym co ta schorowana kobieta..

KOMENTARZE

  • --- Kraków
    ---piękny dzień / Niedziela / rynek - spacerowałam po rynku / plantach / muzeum /wystawy / koncerty itp. pchając wózek inwalidzki - prawie wszyscy się patrzyli --przez 5 godz. napotkałam 2- DWIE osoby na wózkach--GDZIE RESZTA ?? ludzi na wózkach ?? oni nie mają potrzeb bycia wśród ludzi ?? nie ma ich w Krakowie ??? mieście Papierza ??
  • @ninanonimowa 01:18:59
    Wydaje mi sie, ze w Polsce rodzina wstydzi sie chorych i niepelnosprawnych! Swiadczy to tylko zle o tych zdrowych i "uposledzonych" uczuciowo!
    Niestety lepszy standart zycia osob niepelnosprwnych wymaga wiekszych kosztow, takze rzadu nie tylko najblizszych!
    Pozdrawiam serdecznie ...
  • @babaraba 01:45:13
    http://www.youtube.com/watch?v=RcxRMikZrbY
    Oto piosenka wykonana przez piosenkarza, mlodego mezczyzny z plebsu, ktory stracil sprawnosc fizyczna, lecz dzieki walce oraz ttroche szczesciu wylansowal sie jako piosenkarz spiewajacy specyficzne ballady. Wystepuje on pod pseudonimem "Wielkie, chore cialo" ... tTak tze mozna zyc i walczyc o lepszy byt ...
  • @babaraba 01:45:13
    może jest w tym trochę racji, ale nie tak do końca
    znam rodziny z dziećmi, a właściwie już dorosłymi niepełnosprawnymi, w tym z zespołem Downa i to nie tak że się wstydzą
    Nasz chory kraj nie pozwala ludziom zabrać swoich bliskich na spacer, muszą zasuwać po 2 -3 etaty, kilkanaście godzin na dobę żeby starczyło ...
  • @Cubee 03:09:18
    Zdaje sie, ze sie zagalopowalam w krytyce. Fakt, ze w Polsce nie ma odpowiedniego zabezpieczenia finansowego dla osob niepelnosprawnych. Na przyklad we Francji maja oni prawo, tak jak moja bohaterka Christiane, do zapomogi ( okolo 700 euro, do doplaty do mieszkania oraz oplacania opiekunek). Niektorzy z niepelnosprawnych ( glownie z lekkim debilizmem) nawet pracuja ( jak Jean Luc z opowiadania) i zaklad pracy dla niepelnosprwanych zapewnia im transport oraz odpowiedni posilek w poludnie a takze godziwa zaplate, chociaz zdaje sie, ze jakosc wykonywanej przez tych ludzi pracy nie jest najlepsza. Widuje dosyc czesto gromadki tych biedakow na przystanku autobusowym i mialam okazje widziec fabryczke , ktora zatrudnia tylko niepelnosprwnych ( wielu jest jednak niepoelnosprawnych fizycznie z orzeczeniem lekarskim inwalidztwa)!
    Lecz co tu mowic o zatrudnianiu uposledzonych, kiedy w Polsce nie ma pracy dla mlodych, zdrowych i z dyplomami!!! Coz we Francji tez jest coraz trudniej, jednak zwiazki zawodowe oraz rzady chociaz iluzorycznie dbaja o przestrzeganie zasad 5% niepelnosprwnych wsrod personelu wiekszych i duzych zakladow pracy.( duze kary za nieprzestrzeganie przepisu)à...
  • @tfur-ja 11:43:44
    Dzieki tfurze za wypowiedz i reakcje, bowiem, jak zwykle, niewiele tu wpisow. Najlepiej bowiem nie zauwazyc, minac i spuscic oczy na widok osoby chorej, starej lub niepelnosprawnej. Pomyslcie jednak, wy super zdrowi, piekni i doskonali, ze mozecie jutro upasc na ulicy, stac sie ofiara wypadku samochodowego lub, ze jak wszyscy zjadacze chleba kiedys sie zestarzejecie i bedziecie podobni do bohaterow moich opowiastek.
    Stfurze pozdrawiam cie bardzo serdecznie i dzieki Ci za przekazy , filmik oraz informacje o twoich dzielnych dzialaniach oraz pracy...
  • Czy widzieliscie, warto popatrzec
    http://www.youtube.com/watch?v=LnLVRQCjh8c
  • @tfur-ja 22:54:40
    http://www.youtube.com/watch?v=lj-lM-D4pAA&feature=related
    trysomic 21, czyli zespol downa to niestety niepelnosprwanosc umyslowa..
    Pozdrawiam myslace tfury ...
  • @bar-bara 21:40:42
    http://www.youtube.com/watch?v=7N2x7To8kzo&feature=related
    Oto inna forma, znacznie gorsza niepelnosprawnosci : zespol Downa _ fragment znanego filmu : 8 dzien ...
    Pozdrawiam
  • @ninanonimowa 01:18:59
    Tu w Norwegii ludzi niepelnosprawnych, spoleczenstwo traktuje normalnie.
    Dzieci na wozkach, dzieci z zespolem Downa..., sa w szkolach, nie ma dla tych dzieci specjalnych szkol, czy klas, lecz uczas sie razem ze zdrowymi rowiesnikami.
  • @bar-bara 23:47:40
    Czy w Norwegii jest tak jak w Finlandii i innych krajach skandynawskich duzo osob uposledzonych umyslowo? ( Podobno sa to konsekwencje zwiazkow osob blisko ze soba spokrewnionych - dosyc czeste w krajach o malej liczebnosci spoleczenstwa )
    Pozdrawiam
  • @babaraba 00:11:07
    Nie wiem czy statystycznie jest ich wiecej niz w innych krajach, sa po prostu bardziej widoczni niz w pewnych krajach, zyja wsrod nas, mieszkaja wsrod nas, pracuja...
  • @bar-bara 00:20:45
    We Francji take ich widac, co nie znaczy, ze spoleczenstwo tak naprawde ich akceptuje, bowiem wydaje mi sie, ze niby dba sie o ich potrzeby, lecz tak naprawde to stara sie jak najmniej zauwazac i nie bierze pod uwage jako wlasciwych obywateli - a wiec jest to bardziej litosc i poczucie winy niz wlasciwa opieka...
  • @babaraba 00:26:17
    U nas bywa roznie.
    Ale sprawa z autystami jest skandaliczna.
    Moja kolezanka walczy, aby jej syn (autysta) dostal nalezytego (specjaliste) asystenta w szkole.
  • @bar-bara 00:41:19
    We Francji takze trzeba walczyc o pomoc w skolaryzowaniu niepelnosprawnych dzieci - bowiem to w koncu panstwo oplaca kogos na pol etatu - i gdy na to spojrzec z punktu widzenia finansow, to i tak jest to bardzo duza pomoc ( bezplatna) o jakiej nie moga nawet marzyc rodzice chorych dzieci W Polsce ..
  • @ Barbaro
    Tekst ciekawie napisany,choć bardzo smutny,bo traktujący o śmierci,
    na dodatek nie do końca wiadomo ,czy nie dałoby się jej uniknąc?:))

    Co do problemów osób niepełnosprawnych,to z pewnośćią wielu ludzi nie ma ochoty ich zauważać i wiele osób,nawet odwraca głowę ,gdy ich spotyka,bo to razi ich estetykę...

    To smutne,a niepełnosprawność w jakimś wymiarze każdemu może się przytrafić,choćby w wyniku wypadku samochodowego.

    Co do pomocy,to jak sama napisalaś jest ona z pewnością lepsza we Francji,niż w Polsce

    P.S Piękny i wzruszający ten klip z tańczącymi osobami pozbawionymi
    kończyn
  • @Niespodzianka 00:35:57
    Dziekuje ci za pozytywne slowa, lecz przeciez jest nas zbyt niewielu, zeby cos zmienic. Oczywiscie nie zliwkidujemy kalectwa fizycznego czy chorob psychicznych, lec zmozemy spojrzec inaczej na ludzi dotknietych tym nieszczesciem - i zaczac traktowac ich jak ludzi - takich jak my, tylko troche innych i bardziej nieszczesliwych. Christiane cierpiala na degeneracyjna chorobe mozgu, wiec jej przyszlosc nie byla rozowa - a smierc byc moze uchronila ja przed licznymi cierpieniami..
    Przesylam ci pozdrowienia ...
  • @tfur-ja 22:54:40
    http://www.youtube.com/watch?v=ZjVpsQM_7kw
    http://www.youtube.com/watch?v=yfxlrdCiYNw
  • @ babarabo
    Masz rację,należy ich traktować po ludzku,bo,że jak ludzi,to oczywiste,
    bo nimi są,tylko ważne by z nich nie szydzić,nie poniżać ...

    Co do Christine,to możemy tylko gdybać odnośnie jej dalszego losu,ale
    skoro miała ciężki uraz mózgu i była narażona na ciągłe cierpienia,to może jej śmierć należy traktować w kategorii ich skrócenia...

    Pozdrawiam
  • @Niespodzianka 23:20:52
    Oczywiscie , ze istoty pokroju Christiane sa z gory skazane na szybsza smierc i "gorsze" zycie.W swiecie, w ktorym ludzie mlodzi, zdrowi i nieglupi uczestnicza w wyscigu szczurow, ktory ich wyniszcza, nie ma miejsca na ludzi uposledzonych...Z moich bserwacji wynika, ze to glownie rodziny osob uposledzonych, niepelnosprawnych czuja sie pokrzywdzone i nieszczesliwe - bowiem to oni rozumieja ogrom nieszczesc jaki spadl na biednych bliskich, oraz maja swiadomosc, ze bez ciiaglej pomocy rodziny niepelnosprawni nigdy nie beda mogli zyc "normalnie"..
    Pozdrawiam
  • @tfur-ja 16:40:38
    Bardzo ci dziekuje za przeslane linki, zobacze, lecz niestety jeszcze nie dzisiaj, bowiem w tygodniu biegam ( jezdze) od rana do wieczora i kiedy okolo 21 godziny moge zasiasc przy klawiaturze to przede wszystkich chce sie odprezyc i "polenichowac" a takze dac troche odpust moim szarym komorkom ( jazda jest straszna, uliczki krete pelne szalonych osobowek, potwornych ciezarowek, pchajacych sie autobusow i pyrkoczacych traktorow oraz rowerzystow, ktorzy mysla, ze cala jedznia do nich nalezy!) . Musze wiec odreagowac, bowiem zmeczenie psychiczne nie jest mniej niebezpieczne niz fizyczne - a ja mam dwa na raz!
    Obiecuje zobaczyc wszystkie linki, ktore mi przeslales, ale "spokojnie jak na wojnie"..
    Pozdrawiam cie bardzo serdecznie ( ps: dzieki za pamiec)
  • @tfur-ja 22:33:45
    Masz racje, to towarzystwo dyletantow dekadentow z chamskim zacieciem oraz kompleksami - nalezy za przeproszeniem "olac" . Oto i ja , ktora stara sie zawsze zachowac zimna krew i nie dac sie sprowokowac - nawet mnie to chamstwo jasniewielmozostwa zdenerwowalo!Jeszcze bardziej utrzymuje mnie to w przekonaniu , ze to jakies "podrabiane" szlachectwo i slabiutkie wartosci, ze potrzebuja bronic sie w tak prostacki sposob - nie dopuszczajac do glosu ( ciebie) lub obrazajac i wyzywajac ( mnie). Na cale szczescie to nieliczni z Gdanska ( moze nawet Gdyni i okolic), wiec dajmy sobie spokoj z prostakami, ktorzy na sile staraja sie dowartosciowac kosztem negownia innych!
    Chyba trzebaby napisac cos o prawdziwej kulturze, i przy okazji pokazac prawdziwe oblicze dyletantow - to jest ich pejoratywne znaczenie - tych, ktorzy sa ignorantami ....Niestety chwilowo mam malo czasu, lecz w sobote cos pomysle ...
    Dzieki ci za "obrone" i pisanie prawdy!
    U mnie mozesz zamieszczac wszystko co ci zbanuja, i postaramy sie to pokazac w innym swietle - bez osmieszania, lecz z naswietleniem prawdy, ktora piszesz a ktora nie jest na reke roznym blaznom i typkom, ktore boja sie konfrontacji!
    To ty masz racje, nie ci ludzie, ktorzy pod pretekstem "obrony" czy innych glupot nie dopuszczaja innych do glosu!
  • @babaraba 00:29:42
    Wczoraj niechcacy trafilam na GPS i dyskusje na temat dyletantow.

    Tylko z dwoma osobkami mialam kontakt (z kliki bzdyklaczy).
    Wnurzyly sie kiedys na tematy o ktorych pojecia nie maja i zblaznily sie osobki niesamowicie. Pewnie dlatego teraz zabarykadowaly sie na bzdyklaczeniu.
    A swoja droga to musza cierpiec na nadmiar czasu, nudne zycie i pustke w glowie, bo bzdyklacza calymi dniami.

    Masz racje, to prostaki i snoby, czyli najgorsza kombinacja.

    Oni sobie zdaja sprawe ze swych brakow, dlatego kontakt ze swiatem ich tak bardzo meczy, bo musieliby myslec, a to sprawia im trudnosc. Dlatego najlepiej sie czuja we wlasnym srodowisku.
    I niech tak pozostanie, niech nie wychodza ze swej bzdyklaczowatej dziupli.
    Daja bany, bo co maja zrobic biedaki?
    Odpowiedziec nie potrafia, a czasami nawet nie rozumieja o czym ktos mowi, wiec ban jest jedyna deska ratunku.

    Nie mam z nimi kontaktu, unikam czytania ich wypocin, bo przykro mi,
    wole o ich ulomnosciach nie wiedziec.

    Sa tez inne osobniki, uber alles, natknelam sie co prawda tylko na jednego, ale nie watpie, ze moze byc ich wiecej (oni tez stadnie chadzaja). Chamowaty i prymitywny gosc, ja myslalam ze to jakis matol, a tu sie okazuje ze profesorem jest.
    Co sie w naszej Polsce wyprawia, chamy i matoly sa profesorami!

    Pozdrawiam!
  • @tfur-ja 02:27:22
    "@Bar-Bara..to nie tak , jak myślisz..."bzdykadło" ma swoje cele ......."dylety" też! Niewierzę w spontaniczność celu-powstania. Spontanicznie to się tylko rozwija..."


    Nie wiem jak sie zaczelo, bo nie sledzilam tego i tak na prawde, gdyby nie 'okienko' 'ostatnie komentarze', ktore przegladam czasami, to nie sadze, ze wiedzialabym, ze sa i bzdyklacza.

    Przeciez ja najczesciej jestem na dziale religie, bardzo zadko zagladam na inne dzialy, bo inne dzialy dotycza spraw Polskich, a ja w Polsce nie mieszkam, nie znam spraw i nazwisk o ktorych pisza.

    Z doswiadczenia wiem, ze sa katolicy, ktorzy daja bana i sa tacy, ktorzy nie daja bana.

    DelfInn jest bardzo zly na tych katolikow, ktorzy nie daja bana!
    Czy on jest w klubie 'dyletow bzdykadla' nie wiem, ale nie zdziwiloby mnie to.

    Widze, ze dziala tu sila, ktora jest wroga wolnosci slowa i ta sila doprowadziala do powstania zakladki dla blogerow katolickich.
    Posluzyli sie wtedy klamstwem.
    Powiedzialam im to, dlatego mnie nienawidza.

    Ich dzialania sa widoczne dla kazdego. Ludzie powoli przekonuja sie kto jest kto i kto wprowadza zamet.

    Pozdrawiam!
  • @tfur-ja 03:52:39
    Wydaje mi sie, ze nie chodzi tu naet nawet o kontrolowanie, lecz o narzucanie innym dyletanckiej ( w znnaczeniu : falszywej, zlej, itp) "prawdy".
    Najlatwiej osmieszyc, negowac i traktowac innych z gory. U tego jasniepanstwa wszyscy , ktorzy nie maja ochoty pisac pod ich kopytko sa automatycznie "czerwonymi, glupcami, prymitywami, nieokrzesanymi itp" , bo tylko dylegluki maja patent na wiedze, oglade i szacunek swiata. Nie wiem czy chcieliby manipulowac innymi : na to bowiem trzeba inteligencji oraz umiejetnosci i wiedzy z kilku dziedzin , a przeciezz dyledutki wola zachwycac sie i piac peany we wlasnym, zapezialym kolku, w ktorym plywaja , wskakuja na konie i uwielbiaja psy i luksus ( w ich znaczeniu).... czyli zyja "wielkim zyciem wielkopanstwa", ktore chce , zeby ich podziwiac, nie zas z nimi polemizowac ....Im ktos glupszy, tym bardziej zacietrzewiony, nietolerancyjny i upierdliwy. Pamietam pewnego debila ( etap niedorozwoju umyslowego zwany : debilizmem), ktory zapieral se i mial swoje teorie na wszystko, nawet na przypinanie spinacza! I jezeli ktokowiek chcial mu pokazac inna wersje jego wizji nie tylko sie zacietrzewial, lecz gotow bym "rekoczynnie" udowodnic swoje racje - tak jak bztkaczo-dyletranci!
    A poza tym, to jezeli cos napisze, bedzie to teoria na temat kultury i dywagacje na temat tolerancji , ktora jest charakterystyczna ludziom o duzych horyzontach myslowych, ktorych stac na zaakceptowanie innych opinii...
    Dyletruranci w reakcjach sa bardzo podobni do naszego Bolka, ktory to na kazda probe krytyki zaczyna boksowac i pluc, zamiast odpowiedziec na zarzuty....
    Pozdrawiam cie serdecznie i zapraszam do pisania tutaj na ANTYBANIE, oraz zamieszczanie wycietych ci wypowiedzi...
  • @bar-bara 01:50:39
    Widzisz , oficjalnie na NE nie ma tak zwanej "cenzury" wiec rozne zacietrzewione typki wymyslily sobie bany i banowanie, czyli "osobista" cenzure. Zdaje sie im , ze wycinajac wypowiedzi kogos, kto najczesciej ma inna opinie niz oni - czuja sie ponad wszystkich i wszystko. Circ zaplacila za to drogo : z przodujacej wizjolerki KK stala sie opozycja do Polonii, ktora na slodko-mdly sposob wtlacza czytelnikom swoje nieco spaczone opinie ( moze zreszta nie swoje opinie, lecz tych, ktorzy kryja sie za ta blogierka wbijajac nam ich prawdy)...
    Wydaje sie , ze dyletranci marza o podobnej zakladce jak KK, lecz sa za "chudzi w uszach" i moze to dlatego tak gryza po lydkach ( metafizycznych) tych spoza ich kolka ( nie tyle rozancowego, ile "jelytarnego i dostepnego jedynie dla dobrze urodzonych ( znaczy w niedziele i ze srebrna lyzeczka , lub w czepku itp)...
    Te bezkropki, srigmy i kkosambary wraz z ich obroncami gepesami i zgdyni ( mozna powiedziec psami, ktore szczuja na innych) chcialyby narzucic na NE ich wpanialy ( wedlug nich) swiat i wizje, ktore nalezy podziwiac , nie zas nie daj Boze obnazac!
    A niech tam sie sobie dusza we wlasnym sosie ( beszamelowym, mysliwskim, i jaki im pasuje , te skumbrie ).
    Mozesz tak ja tfur zamieszczac na ANTYBANIE zbanowane ci wypowiedzi, bo to jednyny sposob na to, zeby inni mogli przeczytac opinie innych, niezaleznych i "niezrzeszonych" a zadnym grajdolku-klubie Polakow.
    Wplnoc Tomku w sieci , ktora nalezy do wszystkich i do nikogo wylacznie.
    Przesylam ci pozdrowienia.
  • kossabar i inni dyletanci
    http://www.youtube.com/watch?v=8LXaSFgVxGs
    Wysylam ta prosta piosenke w wykonaniu " wielkiego chorego ciala" czyli specyficznego barda wspolczesnej, zwyczajnej Francji. Jest ona odpowiedzia na snobistyczne i w gruncie rzeczy prymitywne odpowiedzi Kossobor i innych pan spod znaku dyletantow, bowiem panowie "trzymaja jaki taki szyk" chociaz jazgdyni niestety stracil poczucie rzeczywistosci i zbyt uwierzyl w swoja wyzszosc ( swiat Bozego Narodzenia nad Wielkanoca wedlug prof. Stanislawskiego)...
    Co mozna powiedziec o paniach , ktore "nie czytaja ani nie zagladaja" na blogi "glupich i prymitywnych babar", jezeli panowie nie czytaja uwag, poniewaz nie sa "pisane zgodnie z ortografia" i nie beda "sztfrowac" ?... Ja zas szyfruje, czyli staram sie zrozumiec ich pokretny i specyficzny ciag rozumowania, ktory nie ma nic wspolnego ani z logika, ani ze zdrowym rozsadkiem "normalnych " ludzi ..
    MOze jestem az tak glupia, jak to sugeruja kossobary, a moze to "one" oddalily sie od rzeczywistosci i we wlasnym "sosie" dyletantow ignorantow deformuja rzeczywistosc ?
    Tylko glupcy ignoruja swiat zewnetrzny , bowiem zamykajac sie we wlasnym, ciasnym gronie traca kontakt z rzeczywistoscia... Lecz to juz inna bajka!
  • @tfur-ja 19:22:56
    Wydaje mi sie, ze te dyletranty uwazaja sie za wyzszych nadludzi, czyli nie tylko znawcow kultury i dobrego smaku ( dobre!) ale takze i obyczajow oraz moralnosci...Jezeli jedna baba drugiej babie szepnie, ze kossabara lezala spita na trawniku a ja z dyni ozdobil pawiem burte jakiejs lajby ( to takie sobie przewidzenia i wizje baby z siata) to natychmiast nalezaloby oglosic wszem i wobec, ze obydwa idywidua sa "spod ciemnej gwiazdy" i ze jedna baba drugiej babie powiedziala w miesnym, ze wczoraj to wlasnie widziala ( w zwidach proroczych chociazby)! W takim wypadku nalezy natychmist rozeslac "wici" wsrod szlachetnie urodzonych, ktorzy pokaza nam mizerakom jak nalezy zyc i postepowac.Bo przeciez tylko dyletruki maja patent na etyke i pokaza nam, jak jestesmy czerwono-niebezpieczno-niezaakcetowano-zlinczowani! Grunt to dobre wychowanie szanowni dyletrunci z wielkiej dyni! I glowe daje, ze piszac te slowa naraze sie na opinie popierajacej ewentualne "wychylenia" Opary. Nie wiem, nie bylam, nie widzialam i nie wydaje mi sie, zebym musiala natychmiast oceniac i wyceniac. Jezeli mmnie te "mundrale" nazwaly "czerwona" nie mam zaufania ani do ich wiedzy ani intuicji - ot zwykle pomowienia i oszczerstwa.
    Ciekawe jak nieposzlakalna przeszlosc maja kossobary i gupisie nie mowiac o tych ze zlotej dyni..
    Pozdrawiam cie tfurze, chociaz czas mnie "goni" i naprawde nie mam zbyt wiele czasu na "buszowanie" po NE...Dobrze, ze zajrzalam na blogi dobrzeurodzonych ... i dopiero sie wyksztalcilam i nauczylam dobrych manier i kultury z gory ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31