Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
59 postów 2251 komentarzy

ANTYBAN

babaraba - W przestrzeni mojego bloga zbanowani, czyli odrzuceni z roznych powodow, maja swoja druga szanse na - wyjasnienie sprostowanie dodanie przekazanie obrone . Zamiast emocji proponuje wiec analize oraz rozsadek i wymiane mysli.

ANTYBAN - Starosc nie radosc

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Powracam na NE po krotkiej przerwie. Zgodnie z poprzednimi zainteresowaniami chcialabym poswiecic tych kilka slow starosci .

STARY  ALE  JARY  - mowi przyslowie, lecz czy na pewno jest to prawdziwie...

Napisze wiec : STAROSC  NIE    RADOSC , czyli o udrekach wieku starczego

Starosc ni


 

       W epoce propagujacej mlodych, pieknych i bogatych wiekszosc « zdrowego » spoleczenstwa odwraca oczy na widok starca, ktory powloczy nogami, podpiera sie na lasce,czy nie daj Boze porusza sie na wozku inwalidzkim. Tak jest we wszystkich spoleczenstwach, tych biednych oraz takze tych bogatych, ktore szczyca sie « humanizmem », « wysokim standartem zycia » oraz « zrozumieniem problemow socjalych » populacji .

    Tymczasem latwiejsze, bardziej syte i zdrowe zycie sprawia, ze wiekszosc mieszkancow dozywa poznej starosci. Poniewaz starzy ludzie sa w stosunkowo niezlej formie fizycznej i psychicznej, maja stosunkowo duze srodki finansowe ( oczywiscie w porownaniu z ich rodzicami czy tez dziadkami) , mysla oni, ze tak bedzie « do konca zycia ». Niestety , owo zycie zaskakuje nas w zlym jak i dobrym, wiec pojawily sie tak zwane choroby starosci, czyli choroba Alzheimera, Parkinsona oraz starcza demencja, czyli choroba umyslowa. Wiekszosc kobiet po 80-tce ma duza szanse na chorobe Alzheimera, zas choroba Parkinsona niszczy glownie mezczyzn , w skrajnych przypadkach nawet w wieku powyzej 50-tki. Statystyki mowia swoje, liczni badacze zjawiska daja madre rady , zas zycie i tak w kazdym indywidualnym przypadku zaskakuje zarowno chorego jak i jego rodzine i sprawia, ze po strasznym werdykcie choroby ( trudno w nia uwierzyc, nie sposob zaakceptowac) musza nauczyc sie zyc z jej skutkami.

    Zaczyna sie czesto niewinnie : ot, babcia zapomniala , ze do niej przyjda dzieci, nie ugotowala sobie jedzenia, nie wstala rano, nie pamieta co dzialo sie wczoraj ( a przeciez to byly jej urodziny), takie sobie zapominanie i przeoczenia. Niestety okazuje sie, ze to wlasnie tak przejawia sie straszna choroba zwana Alzheimerem i dzieci oraz cala rodzina przerazeni nie wiedza jak zareagowac , co zrobic, zeby nie przestraszyc i tak zdezorientowanej babci , nie pogorszyc jej stanu ( jakby mozna bylo cos tu zmienic na gorsze lub lepsze). Jezeli starsza kobieta ma to szczescie, ze u jej boku zyje maz, okazuje sie, ze to on znosi gorzej od niej zachodzace  zmiany : denerwuje sie, zlosci, ba nawet krzyczy na Bogu ducha winna staruszke , ktora zapomina o wielu sprawach, staje sie momentami nieobecna, wykonuje dziwne ruchy, trzeba jej przypominac co ma robic i w jaki sposob, a wkrotce takze moczy sie w nocy, nie kontroluje wydalania, ma klopoty z poruszaniem sie i wymaga stalej kontroli i opieki. Poczatkowo maz jest grzeczny i stara sie byc mily, lecz z czasem coraz bardziej zlosci go zachowanie chorej zony, az przychodzi moment, ze moze byc w stosunku do niej agresywny : werbalnie i moze nawet czynnie, czemu biedne kobiety zaprzeczaja, jednak zbyt czesto « zdarza sie im «  upasc, potknac, nabic sobie guza czy tez siniaka w dziwnych okolicznosciach". W chwilach zalamania mowia placzliwym glosem prawde, ze maz jest niedobry, ze krzyczy, nie rozumie, ze wolalyby umrzec niz tak zyc, lecz z uporem twierdza, ze same upadly, potknely sie i skaleczyly sie « niechcacy » i przypadkowo. Zas mezowie zmeczeni i zdenerwowani potrafia narzekac na zly stan ich zon, na ich chorobe i czesto pytaja sie , dlaczego to stalo sie z ich maloznkami, dlaczego to je ( ich) spotkalo, jakby choroba mila byc jakas kara za cokolwiek, nie zas zdegenerowaniem organizmu.

     Tak zwane « bogate spoleczenstwa » zabezpieczyly swoim starcom znosny byt materialny. Stworzyly dosyc dobry system emerytalny pozwalajacy pokrywac koszty zycia oraz leczenia roznych dolegliwosci fizycznych, jednak nie wziely pod uwage pojawienia sie chorob psychicznych, ktorych nie mozna wyleczyc przy pomocy lekarstw, zabiegow oraz krotkotrwalego pobytu w szpitalu. Tymczasem okazalo sie, ze wiekszosc starych ludzi ( glownie zas kobiet, bowiem to one zyja dluzej) nie moze zyc samodzielnie – szczegolnie zas , gdy dotknie je obled lub choroba Alzheimera – co wiaze sie z dodatkowymi kosztami. Zaczely wiec powstawac jak przyslowiowe grzyby po deszczu ,liczne domy starcow spacjalizujace sie w opiece nad chorymi psychicznie, z bagatela – stawkami przekraczajacymi 2 tysiace euro miesiecznie, podczas gdy staruszki moga liczyc najwyzej na 1 tysiac euro emerytury. We Francji prawo egzekwuje pomoc finansowa na doplacenie do opieki w domu starcow, od dzieci a nawet wnukow . Jezeli wziac pod uwage fakt, ze wiekszosc starych osob mieszka samotnie, ze dzieci nie maja czasu ani ochoty zajmowac sie rodzicami ( nie mowiac juz o wnukach) jest to powazny problem spoleczny. Ze wzgledow finasowych wiele dzieci, czy tez nawet wnukow podejmuje czesciowa opieke nad rodzicami czy tez dziadkami ( pomoc w zakupach, liczniejsze kontakty, naprawe czy tez utrzymywanie w dobrym stanie urzadzen domowych itp), lecz gdy mieszkaja daleko, czy starcy sa bezdzietni opieke calkowicie przejmja organizacje spoleczne, lub wyspecjalizowane w swiadczeniu uslug osobom starym i chorym. Rzad francuski stowrzyl specjalne doplaty na opieke nad osobami starymi, ktore nie posiadaja odpowiednich dochodow , ktore pozwalaja oplacac osoby zjawiajace sie w ich domach , aby swiadczyc najprzerozniejsze uslugi : od pomocy w utrzymywaniu czystosci ciala ( czyli myciu sie), poprzez sprzatanie, robienie zakupow , spacery, pomoc w przyrzadzaniu czy tez odgrzewaniu posilkow po jakiekolwiek dzialania – ktore w zaleznosci od mozliwosci finansowych starcow – sa doplacane przez organizacje rzadowe.Kosztuje to taniej niz pobyt w domu starcow, pozwala ludziom starych pozostac w ich dotychczasowych miejscach zamieszkania ( domkach, mieszkaniach) oraz stwarza im w miare znosne warunki bytowe na starosc, oraz pozwala zatrudnic wiele osob, ktore w ten sposob zarabiaja na pozniejsza emeryture , czyli ich pozniejsza godziwa starosc.

    Starosc nie radosc, a jednak podobno o jakosci spoleczenstw swiadczy fakt, w jaki sposob opiekuja sie one swoimi « starcami ». Nalezaloby jednak bardziej doglebnie spojrzec na problem starych ludzi w UE, bowiem jak na razie moga sie oni starzec i dozywac poznej starosci, lecz im dluzej zyja, tym ich zycie staje sie ciezsze nie tylko dla nich, lecz takze ( ze wzgledu na koszty) dla calego spoleczenstwa. Co gorsza wiele z tych bardzo starych osob pod koniec zycia zostaje calkowicie sparalizowanych, niezdatnych do jakichkolwiek funkcji zyciowych i jest niejako « sztucznie » utrzymywana przy zyciu – bowiem nie zamarly ich organy witalne takie jak serce czy pluca, oraz mozg – czyli nie mogac stwierdzic zgonu utrzymuje sie niejako na sile wiele starych osob, ktore sa nekane niepotrzebnymi zabiegami, wymagaja calkowitej opieki i czesto sa w domach starcow traktowane jak przedmioty, nie zas istoty ludzkie.

    Taka « dlugowiecznosc » jest kleska obecnego systemu, ktory pozwolil ludziom zyc dluzej, nie stworzyl jednak jak na razie takich warunkow, zeby starcy mogli dozywac w jak najlepszym stanie psychicznym i fizycznym...Stad tez wiele « cywilizowanych » spoleczenstw szuka rozwiazania problemu w dobrowolnej eutanazji ( Holandia) co nie jest do zaakceptowania w wieszosci krajow ( Francja), ktore zabraniaja samobojstw, nawet gdy zmeczeni i schorowani ludzie marza jedynie o smierci, - nie pozwalajac jednak na bezpodstawne ani niepotrzebne i sztuczne przedluzanie zycia ( np: ludzi podlaczonych do aparatury, ktorzy przy obecnym stanie medycyny nie maja najmniejszych szans na przezycie)...

    Pani R ciagle narzeka : ze dzieci ja nie odwiedzaja, ze synowe sa niedobre, ze jest sama i nie moze zobaczyc swojego chorego na chorobe Alzheimera meza. Jest to postawna, pulchna kobietka niezle po 80-tce, ktora po ostanim udarze nieomal zupelnie stracila wzrok i jest zupelnie zdana na opieke i pomoc innych . Kiedy tak siedzi na kanapie w jej miniaturowym mieszkanku w rodzaju domu starcow, kiedy prosi, zebny ubrac ja , aby byla « ladna », usmiecha sie bezradnie i ciagle powtarza te same prosby ( czy okno jest otwarte, czy polknela lekarstwo, jaki jest dzisiaj dzien) wydaje sie bezradna zepsuta lalka, mechanizmem, ktory zacina sie, zeby moze jutro, moze pojutrze odmowic posluszenstwa . Lecz jej serce nie jest w gruncie rzeczy zmeczone, jej cialo jest pulchne, nawet nie ma zbyt wielu zmarszczek i nie widac, zeby zycie zniszczylo ja naprawde … niestety oprocz oczu zabiera jej z dnia na dzien resztki pamieci i ze tak powiem « rozumu ». Co gorsze pani R zdaje sobie z tego sprawe i w chwili bezradnosci, beznadziei oraz smutku placze, ze chcialaby sie nigdy nie obudzic, marzy o smierci jako wybawieniu ...Nie mysle, ze jest to kokieteria, czy tez proba wywolania wspolczucia - uwazam, ze jest to jej wolanie o godna , wlasciwa starosc...

Tylko, ze ja nic jej nie moge pomoc w tym metafizycznym bolu..Ona to wie, lecz przekonana o niesprawiedliwosci zycia , domaga sie czegos wiecej niz starczej wegetacji ...

KOMENTARZE

  • uzupelnienie
    http://www.youtube.com/watch?v=s8WQkuN7t9w
    Przesylam piekna piesn Jacques'a Brel'a "Les Vieux" - "Starzy" , ktora na swoj sposob oddaje smutek starosci pozbawionej nadziei i radosci...
  • @babaraba 23:06:05
    Wiem, zdaje sobie sprawe z tego, ze "starosc" to temat uboczny, do zapomnienia oraz niepamietania, lecz prosze wziac pod uwage, ze jezeli chcemy zyc zgodnie z zasadami i wymogami swiata, przyjdzie nam predzej lub pozniej poznac "smak" starosci! Pomyslmy o tym zawczasu, takze w naszym interesie, bowiem chyba lepiej zyc niz wegetowac, lepiej myslec, niz bezmyslnie patrzec na swiat! Nasza starosc tworzymy juz dzis , takze walczac o lepszy byt obecnych "starych", ktorzy pokazuja nam, co moze nas czekac, jezeli nie zmienimy zasad "gry"!
    Pozdrawiam wszystkich myslacych , takze tych, ktorzy chcieliby dozyc poznej, dobrej starosci !
  • @babaraba 23:53:35
    Zaden to temat uboczny - tylko główny , bo każdego z nas starość "dopadnie".Z opisu zaś wynika jednoznacznie, że ani osiągnięcia medyczne ani systemowe bogatych krajów nie zmieniają doli starych ludzi[ zresztą w niewielkim stopniu są dla nich]. Działania[ w moim odczuciu] skierowane bardziej są do opiekujących się niedołężnymi ludzmi i w gruncie rzeczy z problem starości nie radzimy sobie ......coraz bardziej i jesteśmy coraz bardziej ...bezradni i stąd pewnie, ten pomysł likwidacji problemu starości przy pomocy .....eutanazji.
  • @prof.HKM 12:46:01
    Tak, starość nie radość ........coraz bardziej i bardziej,
    bo wraz z posuwającym się wiekiem
    - zaczyna się postępujące .......uprzedmiotowienie człowieka
  • @prof.HKM 12:51:59
    Chcialam uczulic innych na fakt, ze ofiarowanie ludziom dluzszego zycia w takim wydaniu jak to sie dzieje obecnie - nie jest zadnym darem, lecz utrapieniem, bowiem zarowno zniedolezniali starcy jak i ich zmeczone dzieci, czesto modla sie o szybka i bezbolesna smierc. Nie mozna bowiem nazwac "zyciem" wegetowania wiekszosci starych kobiet, ktore sa calkowicie uzaleznione od innych - zas humanitaryzm i "czlowieczenstwo" spoleczenstw sprawia, ze musza dlugo i bolesnie konac, bowiem nikt nie chce poniesc odpowiedzialnosci za ukrocenie ich strasznego zycia!
    Co zas do "tematu ubocznego" - to ilosc "wejsc" swiadczy o tym, ze nikogo to nie interesuje, ba nawet "wladze" NE maja gdzies tematyke starosci!
    Pozdrawiam pesymistycznie.
  • @babaraba 22:51:08
    To przesłanie jest bardzo , bardzo czytelne ......
    A w kontekście pogoni za coraz dłuższym życiem za wszelką cenę, które spowodowane jest także wyeliminowaniem świętości śmierci, ba udawaniem wręcz , że jej nie ma - potęguje się w ludziach strach przed nią i umieranie staje się przez to jeszcze trudniejsze.Należy zatem przywrócić śmierci jej jej świętość i obecność w naszym codziennym życiu. Od tego trzeba zacząć.........
    Bardzo ważny temat poruszyłaś i nie zniechęcaj się , proszę, bo w końcu zacznie być dostrzegany i doceniony
  • @prof.HKM 11:52:01
    Latwo powiedziec " nie zniechecaj sie", kiedy wszystko swiadczy na niekorzysc poruszanej przeze mnie tematyki..Chyba, ze nasi wspaniali politycy i bogacze , wpedza nas w straszna, wyniszczajaca wojne swiatowa, ktora zniszczy starych , mlodych i najmlodszych - w imie Bogow, religii i szatana zwanego mamona!
  • @babaraba 23:02:26
    moim zdaniem, ta wojna w imię mamony o której piszesz- już się na świecie dzieje i trwa od jakiegoś czasu.........
    I tylko nie wszyscy ją zauważają
  • @prof.HKM 11:35:29
    Jest gorzej : bowiem wysyla sie do "lamusa" teksty, ktore nie sa zgodne z trendem NE, czyli biciem piany oraz bluzganiem na wszystko co "rzadowe" ... Mam nadzieje , ze wszystkowiedzacy z NE dozyja zlej starosci, kiedy to zrozumieja, ze wlasnie w pelni zycia pracuje sie na "wlasciwa" starosc !
  • @Babarabo
    Bardzo ważny temat i dotyczący nas Wszystkich!

    Tak ,masz rację,że człowiek stary powinien mieć godną starość,a z tym bywa jak wiesz na ogół całkiem inaczej.Straszne jest takie powolne dogorywanie i wielomiesięczna,a nawet wieloletnia wegetacja.

    Najgorsze jest to,iż nawet osoby bliskie odsuwają się od osób starych i chorych,a przecież to wręcz ich obowiązek,by się tymi bliskimi zaopiekowali.Niestety wygodniej jest oddać staruszka pod opiekę,czasem jest to wynóg życia - czasu ,pracy,choć nie bardzo umiem do końca go usprawiedliwić,ale jeśli już dochodzi do umieszczenia staruszka w placówce pt Dom starców,to przynajmniej bliska rodzina powinna go
    często odwiedzać,podkreślać z nim więż,ale jak piszesz często bywa,iż oni się od nich odwracają.

    Niedawno oglądałam dokument o starych ludziach,których siły witalne wzrosły dzięki robokotowi,czyli robotowi,który mruczy,ma futro i wygląda jak kot.Okazuje się,iż spełnia on dobroczynną rolę w postaci uspokajacza.Wpływa na lepszy nastrój, a i zdrowie obcujących z nim pacjentów się poprawia,choć oczywiście nie zastąpi kontaktu z żywym stworzeniem,jest jego namiastką.Cóż,jednak chyba lepsza taka namiastka,niż kompletny brak możliwości przytulenia się,choćby i do wyglądającego jak kot robota.Prawdziwego stworzenia mieszkańcom domu starców zabraniają przepisy.Ten film dotyczył domu starców w Japonii,może dobrze by było,gdyby i inne kraje mogły takiego robokota wprowadzić.Dzięki temu ci samotni ludzie mieliby namiastkę czegoś,co mogliby przytulać i w jakiś sposób kochać...

    Babarabo

    Dziękuję,że poruszasz tak ważne,choć oczyiście trudne tematy, z pewnością pobudzają one do przemyśleń nie tylko o ludziach w domach starców,ale i o nas samych

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031