Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
59 postów 2251 komentarzy

ANTYBAN

babaraba - W przestrzeni mojego bloga zbanowani, czyli odrzuceni z roznych powodow, maja swoja druga szanse na - wyjasnienie sprostowanie dodanie przekazanie obrone . Zamiast emocji proponuje wiec analize oraz rozsadek i wymiane mysli.

ANTYBAN - Genowefa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Starzy i chorzy sa pierwszymi ofiarami spoleczenstwa pieknych, mlodych i bogatych

 

 

 

Genowefa

To maly pokoj klatka, z obcymi nijakimi meblami, wiadomo co to jest dom starcow. Wiadomo takze, ze zarowno Genvieve ( Genowefa) jak i Catherine (Katarzyna) nie wiodly wielkiego zycia ...a wrecz przeciwnie, bylo to blisko Boga ale daleko od luksusu i splendoru. Wystarczy popatrzec na spracowane rece Genowefy - mocne palce, dzis juz pomarszczone i upuszcajace uchwytu, ale kiedys szybkie, chwytliwe i sprawne jak male maszynki ..Wlasnie polozyla je splotwszy race na podolku . Siedzi , a wlasciwie spi na krzesle - bo oczy ma polprzymkinete, usta lekko otwarte ( kiedys moze byly gapiowato rozwarte, ale teraz bezzebny usmiech stal sie zwyczajnie starczy i rozbrajacy). Usiadla na pierwszym z brzega krzesle, zmeczona spacerem po korytarzu - w ta i z powrotem , jak automat, wolnym posuwistym krokiem. Stawia swoje potezne stopy nijako, posuwa je po posadzce, mozna powiedziec, ze plynie jak jakis wrak postukujac laska dana jej dla pewniejszej stabilnosci , bo to co widzimy nie jest wlasciwa Genowefa. Zostal jej z mlodosci wysoki, solidny kosciec nadajacy sylwetce tak zwanej "allure" czyli dobrego wygladu, chociaz jest na nim wiecej tluszczu niz by nalezalo, ale to wiek i ostatnie lata zmienily to piekne i silne cialo.Dodam, ze Genowefa ma 96 lat , co moze widac po zmarszczkach niepielegnowanej skory na twarzy, po starczych rekach, obwislych piersiach ( troche plyna pod tkanina luznych, nijakich sukienek) ale wydaje sie o wiele mlodsza, kiedy tak trzymajac prosto siwa glowe sunie z laska w reku po korytarzu domu starcow..

Po skonczonym obiedzie ( je dania sa przemielone, bo nie ma zebow ani swoich, ani sztucznych - ta prawdziwie dzika natura) zdrzemnie sie troche, bo usluzny personel nalewa jej do posilku szklaneczke czerwonego wina, co dodane do mocnych neuroleptykow i innych psychotropow , otumania i tak juz oglupiala kobiecine .Przyjechala tu za chlebem jako mloda kobieta zaraz po wojnie.Wojna ja tu przygnala a bieda kazala zostac , takze wowczas, kiedy inni wracali do wolnego kraju. W okolicy byly kopalnie rudy, a i wielkie fabryki pochlanialy jak magma cala ta bezradna mase przybyla z fala wojny i zachecajac zarobkiem urabialy na nowe spoleczenstwo Francji.Teraz juz wiadomo, ze byl to wyscig na ilosc a nie na jakosc, ale dzieki temu kobiety pokroju Genowefy znalazly sobie szybko w fabryce przyszlego meza i po urodzeniu trzeciego dziecka zostawaly juz na stale w domu, zostawiajac mezowi dbanie o skromniutkie finanse rodziny.W ten to sposob na zywej tkance powojennej Francji narosla cienka obca warstewka. Ze byla ona obca mozna sie przekonac na przykladzie tej prostej kobiety, ktora na starosc niewiele mowi po francusku, ale otwiera w zachwycie bezzebne usta kiedy zgadac do niej po polsku. Tak, ona jest z Polski, z wioski, ona byla ladna i w tej Polsce to ladne chlopy byly...poza ogolnikami niewiele wyjasnia cos tam bylo, lubila oj lubila za mlodu chlopow...Tekst sie rozmywa, jest jakies tam gledzenie niewyrafinowana polszczyzna ( na poziomie polskiej wsi) a koncza sie te wspominki jakas przyspiewka ludowa wyspiewana mocnym glosem - mozna powiedizec, ze zawyla, ale przeciez Genowefa jest takze przyglucha. Nikt jej tutaj nie slucha ani o nic nie pyta, wiec zyje swoim zyciem, otumaniona przez lekarstwa, ktore dodaja jej do posilkow, W karcie chorobowej zanotowano, ze ma demencje starcza, ale jest to chyba po prostu starosc prostych ludzi. ..

.Przy niewielkim poziomie intelektualnym tej kobiety kazdy ubytek wiedzy, pamieci staje sie wyrwa nie do zalatania. Niektorzy starcy chca sie porownywac do dzieci, ale te brzydkie, powykrecane i schorowane odwloki ludzkie niewiele przypominaja male gladkie raczki, krecone anielskie wloski i naiwne oczeta patrzace spod rzes malucha .Niestety starosc to takze brzydota - mozna powiedziec braki i ubytki - to degeneracja a nie nabywanie - czyli to koniec tak ladnego poczatku...

Podobne wrazenie ma sie patrzac na Genvieve, chociaz trzeba powiedziec, ze los nie obszedl sie z nia zle, bo zostawil jej krzepkie uda, silne rece, solidny korpus ( musiala sie podobac ta postawna kobieta), siwe wlosy i jak na podeszly wiek jeszcze duza autonomie .Ten sam los odebral jej pamiec i "glowe", ale zostawil podstawy wiedzy o zyciu i podstawowe reakcje - a wiec moze sie samodzielnie poruszac, siadac, zjadac rozdrobnione posilki uzywajac duzej lyzki, popijac napojami ... Czuje takze swoje potrzeby naturalne w dzien a na noc personel domu starcow naklada jej pieluche majtki. Poniewaz jest apatyczna myja ja jak stara zepsuta lalke i ubieraja wydajac polecenia, zeby podniosla rece, wstala, usiadla - i wykonuje te polecenia jak moze - bez reakcji na pobruzdzonej twarzy .

Wydawaloby sie, ze jest obojetna i niewzruszona w posadach i zagubiona we wlasnym starym wnetrzu, ktore zatrzasnelo wieczko i nic sie juz nie wydobywa na zewnatrz..A jednak.

Kiedy ja zobaczylam, ta polska chlopke, dorodna i ciepla jak piec, zaczelam do niej mowic po polsku.Wowczas na jej twarzy pojawil sie usmiech szczescia - tak ja jestem Polka-

i nim sie zorientowalam - chwycila moja dlon i zaczela ja calowac. Alez co pani robi - zaczelam wyrywac reke oglupiala i zdezorientowana - ale to polsku - z zachwytem odpowiedziala staruszka ... to po polsku ...

 

KOMENTARZE

  • @tfur-ja
    Dziekuje za cieple slowa, bo z pewnym niesmakiem zauwazylam, ze na NE dyskutuje sie o tym co pewna pani powiedziala lub zobaczyla lub zrobila jednej pani czy panu ...Najlepiej zas rozprawiac nad tym co by bylo gdyby ... I tu dopiero jest pole do popisu..
    Ja bym to nazwala tematami oraz dyskusjami zastepczymi, ktore nie wnosza nic do zycia, ktore nie otwieraja nam oczu na wazne problemy, ktore istnieja, lub zaistnieja . Bowiem problem starosci bedzie dotyczyl wszystkich ( jezeli oczywiscie dozyja owej starosci) i niewazne, ze niektorym do niej daleko - maja przeciez rodzicow, dziadziuniow i babunie itp...
    Lecz co tam, najlepiej pitolic sie we wlasnym sosie o opowiadac sobie banialuki!*
    Nie dotyczy to oczywiscie, Ciebie, tfurze, oraz garstki blogerow i komentatorow ...KTORYCH SERDECZNIE POZDRAWIAM . =
  • @Polonia
    Niestety nie we wszystkich krajach szanuje sie ludzi starych. W wielu tak zwanych "cywilizowanych" spoleczenstwach staruszkowie sa jeszcze jako tako akceptowani, dopoki maja wzgledna autonomie. Kiedy jednak zaczna im szwankowac: wzrok, sluch, glowa czy sprawnosc konczyn - staja sie automatycznie "balastem" i czyms wstydliwym. Gdy zas zostanie u nich stwierdzona choroba Alzheimera lub demencja starcza , staja sie "wstydliwa czescia rodziny" , bo kto chce mowic, ze jego matka, czy ojciec upodabnia sie z dnia na dzien do duzego dziecka ...Poniewaz sa zas pieniadze - ukrywa sie staruszkow w domach starcow i rzadko odwiedza , no chyba, ze maja jeszcze zasobne konta, wowczas moze i rodzinka ich pozna. Biada zas tym, ktorzy juz nic nie maja ( mogli wczesniej przekazac) - wowczas bowiem pozostaje im jedynie usmiech obcych ludzi.
    To skutek zanikania modelu spoleczenstwa wielopokoleniowego...
    Kazdy zyje tu dla siebie - i moze dlatego czesto dzieci odwzajemniaja obojetnosc rodzicow - umieszczajac ich w domach starcow..
  • @tfur-ja
    Wydaje mi sie, ze nasz wlasny ( prywatny) model rodziny ksztaltuje nasz punkt widzenia na naszych przodkow - to znaczy tam, gdzie rodzice interesuja sie dziecmi, poswiecaja im czas i pieniadze, moga liczyc na podobne traktowanie na starosc ( sa tutaj wyjatki, lecz tak bywa wszedzie).
    Niestety wygodne i dostatne zycie ( lata szescdziesiate i pozniej) sprawilo, ze ludzie z tzw Europy Zachodniej w pogoni za nowymi przedmiotami i wrazeniami zapomnieli o innych - takze o swoich przodkach, najblizszych zas "zimny wychow" tychze starcow stworzyl dzieci nieczule na starosc rodzicow . Zas duze koszta domow starcow , ktore czasami musza pokrywac dzieci ( panstwo naklada na nich obowiazek doplacania "roznicy", kiedy rodzice a nawet dziadkowie maja male emerytury ze starego potrfela ) sprawiaja, ze w niektorych sytacjach milusinskie dzieci oddychaja z ulga, kiedy ich rodzice opuszcza ten ziemski padol...To gorsze niz obojetnosc - to okrutnosc i bezwzglednosc ...A moze to takie zycie, na jakie sobie "zapracowali" ?
  • @Polonia
    Moja corka uwielbia swojego polskiego dziadka, za jego serce, i dobry charakter( babci niestety juz nie ma) , zas nie chce nawet zadzwonic do francuskich dziakow - , ktorzy od lat nie chcieli sprosic dzieci nawet na Boze Narodzenie, czy tez Wielkanoc ( sa z wyznania Katolikami), bo po co ? Zeby sie "wymigac" od rodzinnego zjazdu ( nie bylby tak znow wielki i kosztowny) potrafili na Wielkanoc wyjechac na "wakacje" do Hiszpanii...
    Czy mam wymagac od mojej corki, aby na sile nawiazala kontakt z tak znieczulonymi ludzmi ( ich matka takze umarla w domu starcow i na jej pogrzeb zjachali sie niechetnie ioraz nielicznie )? Na cale szczescie moglam poznac wielu Francuzow, ktorzy maja dobre relacje z dziecmi i wnukami, na moje nieszczescie nie sa nasza rodzina ...
  • @Polonia
    Coz nie mozna mowic o potrzebie serca, tam , gdzie nie bylo nigdy serca ( dla dzieci czy wnukow) a jedynie egoizm i wyrachowanie. Nie mozna zmuszac mlodych do szacunku czy tez milosci - trzeba na nie zasluzyc. Nie bede wyjasniala blizej historii dziadzkow z T, bo to zbyt prywatna sprawa - mieszkaja niezbyt daleko , dwie godziny jazdy samochodem - lecz zbyt daleko, zeby ich naprawde polubic ...
    Jedno jest pewne : kochajaca, wielopokoleniowa rodzina jest szansa dla kazdego - mlodego czy tez starego , lecz nie kazdy moze to przezyc...
    Nie lubie Arabow ( to zupelnie inna bajka), lecz czuje do nich szacunek za utrzymywanie mocnych wiezi rodzinnych oraz czeste spotykanie sie w rozszerzonym rodzinnym gronie ( trzy pokolenia) a okazji ich swiat - co pozwala czuc sie silnym, akceptowanym oraz kochanym ...
  • @tfur-ja
    To bardzo dobrze o tobie swiadczy "tfurze", ze sam zajales sie chora mama . W ten sposob nie masz sobie nic do zarzucenia ...Ja musialam wyjechac, kiedy bliskie mi osoby ( mam, ciocia) agonizowaly, lecz mialy przy sobie bliskich i rodzine i nie odchodzily ze szpitala, czy tez domu starcow ...Jezeli to ma byc pociecha ..Niestety przy chorobie Alzheimera lub demencji starczej nie mozna byc caly czas z chora osoba , ktora zachowuje sie odmiennie od dawnych nawykow. Wielu bliskich nie wytrzymalo tego i "opieka" skonczyla sie tragicznie ...
    Pozdrawiam serdecznie ...
  • @tfur-ja
    Oczywiscie, ze nie namawiasz do niczego. Tak jest nalepiej dla wszystkich ...Gorzej, ze na NE pisze wielu "medrcow" , ktorzy maja gotowa recepte na wszystko i wszystkich .. Chyba dlatego, ze niewiele przezyli, zobaczyli, doswiadczyli, wiec latwo im ferowac wyroki ...
    Kim jestes "tfurze" ?
    Pozdrawiam serdecznie ...
  • @tfur-ja
    Chcialabym pisac o konkretnych ludziach, lecz jednoczesnie o wszystkich i nikim - poniewaz chcialabym poruszyc problemy uniwersalne, takie , ktore dotycza wszystkich .Bo przeciez niewazne jak nazywa sie dana postac, lecz co soba reprezentuje i dlaczego ukazuje nam swoje zycie oraz wnetrze ...
    Mysle, ze "dojrzalam" do takiej analizy i syntezy jednoczesnie ...
    Pozdrawiam ze zrozumieniem i b?serdecznie ...
  • @babaraba
    Dziekuje za zaproszenie.
    Dla mnie czlowiek, ktory daje bana innemu, lub naklania kogos do dawania bana, jest kims kto czegos sie boi.
    KK palil na stosach...
    KK zakazal Biblii'

    Ja nigdy nikogo nie prosilam by innym dal bana, bo ja sie prawdy nie boje.
    Ja sie niczego nie boje.

    Nie wiem, czy wierzysz w Boga.

    Nie wiem, czy rozumiesz pojecie Prawdy.

    Dla mnie Prawda jest nadrzedna. Bog jest Prawda.
    Polonia udaje wierzaca, udaje, bo/ale boi sie prawdy!!!

    Mieszkam w Norwegii ponad 20 lat. Dlatego jestem przyzwyczajaona do wolnosci slowa i wyznania.
    Nikt w Norwegii nie banuje nikogo za wyznanie, lub w imie wolnosci slowa.

    Polonia jest snobka.
    Nie wiem kto gorszy Polonia, czy circ?

    Wiem, ze Polonia slizga sie na takich jak circ, a tacy jak circ placa.
  • @chuligęsi
    Mysle, ze bedziemy mieli okazje kontynuoawc ta sympatyczna wymiane zdan, przy okazji innych "tekstow" . Dziekuje za mile slowa i pozdrawiam...
  • @bar-bara
    Wlasnie napisalam nowy "tekst" z zaproszeniem do dyskusji na ostatnie tematy. Zapraszam cie na najnowszy ANTYBAN, do kontynuowania naszej wymiany mysli i opinii. Coz ja nieco dluzej mieszkam we Francji, kraju podobno "wolnym" i "wyzwolonym" co nie napawa mnie otucha i wiara na przyszlosc ( mam bowiem swoje opinie na temat naszej "wolnosci" z wyboru i coraz bardziej ograniczanej przez politykow oraz fanatykow religijnych - wiadomej religii, ktora nie uznaje obrazu Boga i wiezi kobiety).
    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na nowy ANTYBAN ...
  • @babaraba
    A teraz zobacz co Marek Kajdas obiecuje Polonii.
    On jej obiecuje pelny nazizm. Banowanie tych niepoprawnie myslacych.

    Mam nadzieje, ze admini na NE robia sobie zarty.
    Wierze, ze robia sobie zarty, bo inaczej jak wytlumaczyc zdjecie klowna?
  • @bar-bara
    Dlatego wlasnie zalozylam ANTYBAN, zeby tak zwani "zbanowani" mogli wyrazic wlasne opinie i nie dac sie "zamknac" , bo przeciez NE obiecal nam wolnosc slowa ..
    Proponuje ci kontynuowac dyskusje na moin nowym ANTYBANIE;
    Zaraz zobacze ta historie z Markiem Kajdasem...
    Nie damy sie i juz !

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031